Zamarzanie Bałtyku jest możliwe, ale staje się coraz rzadsze z powodu zmian klimatycznych
- Bałtyk zamarza łatwiej niż oceany ze względu na niskie zasolenie (ok. 7 PSU), co podnosi temperaturę zamarzania do około -0,5°C.
- Proces zamarzania wymaga długich i mroźnych zim, braku silnych wiatrów oraz płytkich akwenów, takich jak zatoki.
- W historii Bałtyk zamarzał całkowicie wielokrotnie, ostatnio na masową skalę zimą 1986/1987.
- Obecnie, wskutek ocieplenia klimatu, zasięg pokrywy lodowej wyraźnie się zmniejsza, a całkowite zlodowacenie jest mało prawdopodobne.
- W ostatnich latach obserwuje się jedynie lokalne i krótkotrwałe zjawiska lodowe, głównie w zatokach i przy brzegach.
Dlaczego pytanie o zamarzanie Bałtyku w ogóle ma sens?
Kwestia zamarzania Bałtyku budzi tak duże zainteresowanie, ponieważ nasze morze jest pod wieloma względami wyjątkowe. Nie jest to typowy ocean, a raczej śródlądowe morze o specyficznych cechach hydrologicznych, które czynią je znacznie bardziej podatnym na zlodowacenie niż większość innych akwenów morskich. Ta unikalność sprawia, że pytanie o jego zamarzanie ma głęboki sens i od wieków fascynuje zarówno naukowców, jak i zwykłych obserwatorów.
Słona woda, która zamarza kluczowe różnice między Bałtykiem a oceanem
Kluczową różnicą, która decyduje o podatności Bałtyku na zamarzanie, jest jego zasolenie. Podczas gdy typowe oceany charakteryzują się zasoleniem około 35 PSU (jednostek zasolenia), Bałtyk jest znacznie słodszy średnio jego zasolenie wynosi zaledwie około 7 PSU. Ta różnica ma fundamentalne znaczenie dla temperatury zamarzania wody. Woda słodka zamarza w 0°C, natomiast woda oceaniczna, ze względu na wysoką zawartość soli, potrzebuje znacznie niższej temperatury, około -1,8°C. Bałtyk, będący swego rodzaju "półsłodkim" morzem, zamarza w temperaturze około -0,5°C. To niewielka, ale krytyczna różnica, która sprawia, że Bałtyk jest znacznie bardziej wrażliwy na mroźne zimy.
Jakie warunki sprzyjają zamarzaniu Bałtyku?
Niskie zasolenie: pierwszy i najważniejszy składnik lodowej układanki
Jak już wspomniałam, niskie zasolenie Bałtyku jest absolutnie kluczowe. Średnio 7 PSU to wartość, która sprawia, że woda morska zamarza już przy około -0,5°C. To znacznie wyższa temperatura niż w przypadku otwartych oceanów. Dzięki temu Bałtyk potrzebuje mniej intensywnych i krótszych mrozów, aby zacząć tworzyć pokrywę lodową. Jest to czynnik, który wyróżnia go spośród innych mórz i sprawia, że zjawisko zlodowacenia jest w ogóle możliwe na taką skalę, jaką znamy z historii.
Rola temperatury: jak długie i siarczyste mrozy są potrzebne?
Samo niskie zasolenie to jednak nie wszystko. Aby Bałtyk zamarzł, potrzebne są długie i siarczyste mrozy. Krótkotrwałe spadki temperatury, nawet poniżej zera, nie wystarczą do stworzenia stabilnej i rozległej pokrywy lodowej. Woda ma dużą pojemność cieplną, co oznacza, że potrzebuje sporo czasu, aby oddać nagromadzone ciepło i osiągnąć temperaturę zamarzania. Dopiero utrzymujące się przez wiele tygodni, a nawet miesięcy, ujemne temperatury powietrza, często poniżej -10°C, są w stanie ochłodzić wodę na tyle, by zaczęła krystalizować.
Spokojna toń: dlaczego wiatr i fale są wrogami lodu?
Kolejnym niezwykle ważnym czynnikiem jest brak silnych wiatrów i falowania. Ruch wody, wywołany wiatrem czy prądami morskimi, skutecznie utrudnia proces krystalizacji lodu. Fale rozbijają powstające kryształki lodu, mieszają wodę i nie pozwalają na utworzenie się stabilnej, jednolitej tafli. Dlatego też, aby lód mógł się rozwijać, potrzebne są okresy bezwietrznej pogody, które pozwalają na spokojne tworzenie się pokrywy lodowej, szczególnie w osłoniętych zatokach i płytkich akwenach.
Gdzie lód pojawia się najszybciej? Mapa zamarzania polskiego wybrzeża
Nie cały Bałtyk zamarza jednocześnie ani z taką samą intensywnością. U polskiego wybrzeża są miejsca, gdzie lód pojawia się najczęściej i najszybciej, co wynika z ich specyfiki mniejszej głębokości i większego osłonięcia. Są to przede wszystkim:
- Zatoka Gdańska: Ze względu na swoje położenie i stosunkowo płytkie wody, jest jednym z pierwszych miejsc, gdzie obserwuje się zjawiska lodowe.
- Zatoka Pomorska: Podobnie jak Zatoka Gdańska, jest akwenem płytkim i częściowo osłoniętym, co sprzyja tworzeniu się lodu.
- Zalew Wiślany i Zalew Szczeciński: Te akweny, będące w rzeczywistości zatokami o bardzo niskim zasoleniu (często zbliżonym do wody słodkiej), zamarzają najłatwiej i najszybciej, często tworząc grubą i stabilną pokrywę lodową.
Otwarty Bałtyk u polskiego wybrzeża zamarza niezwykle rzadko, a jeśli już, to w postaci ruchomych pól lodowych.

Bałtyk w okowach lodu: podróż przez zamarzniętą historię
Zimy stulecia: kiedy ostatni raz można było przejść pieszo do Szwecji?
Historia Bałtyku jest pełna opowieści o srogich zimach, kiedy morze skute było lodem na tyle, że możliwe były na nim niezwykłe przedsięwzięcia. Kroniki z XV i XVII wieku wspominają o karczmach budowanych na środku zamarzniętego morza, a nawet o podróżach saniami ze Szwecji do Polski! To pokazuje skalę zjawiska, które dziś wydaje się niemal niemożliwe. Ostatnie masowe zlodowacenie Bałtyku, które objęło znaczną część akwenu, miało miejsce zimą 1986/1987. Pamiętam te opowieści to była zima, która na długo zapadła w pamięć wielu Polaków, a grubość lodu na Zatoce Gdańskiej potrafiła przekraczać nawet 70-90 cm, umożliwiając ruch pojazdów.
Największe zlodowacenia XX wieku wspomnienia skutej lodem Polski
W XX wieku Bałtyk doświadczył kilku naprawdę srogich zim, które skutkowały rozległym zlodowaceniem. Warto przypomnieć sobie te najbardziej znaczące:
- Zima 1986/1987: Ostatnie tak rozległe zlodowacenie, kiedy to lód pokrył znaczną część Bałtyku, w tym otwarte obszary.
- Zima 1962/1963: Bardzo mroźna zima, która spowodowała rozległe zlodowacenie, szczególnie w zatokach i przybrzeżnych obszarach.
- Zima 1946/1947: Okres powojenny, naznaczony wyjątkowo surową zimą i grubą pokrywą lodową na Bałtyku.
- Zima 1939/1940: Początek II wojny światowej przyniósł jedną z najmroźniejszych zim w historii, z rozległym zlodowaceniem Bałtyku.
W tych okresach lód był na tyle gruby i stabilny, że stanowił poważne utrudnienie dla żeglugi, a jednocześnie tworzył niezwykłe, choć niebezpieczne, krajobrazy.

Śryż, lód brzegowy, pak lodowy poznaj różne oblicza bałtyckiego lodu
Kiedy mówimy o zamarzaniu Bałtyku, warto wiedzieć, że lód nie zawsze wygląda tak samo. Istnieje kilka form, które możemy zaobserwować:
- Śryż: To początkowa faza zamarzania. Woda morska, schłodzona do temperatury zamarzania, tworzy drobną, gęstą masę kryształków lodu, przypominającą kaszę lub gęstą zupę. Często unosi się na powierzchni, tworząc charakterystyczne plamy.
- Lód brzegowy (krajka lodowa): Jest to lód, który tworzy się bezpośrednio przy brzegu morza, w zatokach i osłoniętych miejscach. Może mieć postać cienkiej, przezroczystej tafli lub grubszej, zbitej warstwy. Często jest to pierwsza forma lodu, którą obserwujemy.
- Pak lodowy: To bardziej zaawansowana forma lodu, powstająca z połączenia i spiętrzenia mniejszych kawałków lodu, takich jak śryż czy lód brzegowy. Pak lodowy jest ruchomy, dryfuje z prądami i wiatrem, tworząc często potężne, spiętrzone pola lodowe, które mogą być bardzo niebezpieczne.
Każda z tych form świadczy o tym, jak dynamicznym i złożonym procesem jest zamarzanie morza.
Zamarznięty Bałtyk dzisiaj: czy to wciąż możliwe?
Wpływ ocieplenia klimatu na lodową pokrywę Bałtyku
Niestety, muszę stwierdzić, że w ostatnich dekadach obserwujemy wyraźny i niepokojący trend. Maksymalny roczny zasięg pokrywy lodowej na Bałtyku systematycznie się zmniejsza. Wzrost średnich temperatur zimą, będący konsekwencją globalnego ocieplenia klimatu, sprawia, że warunki sprzyjające rozległemu zlodowaceniu występują coraz rzadziej. Długie i siarczyste mrozy, które były normą w przeszłości, dziś są wyjątkiem. To sprawia, że całkowite zamarznięcie Bałtyku, takie jak to z 1986/1987 roku, staje się zjawiskiem coraz mniej prawdopodobnym, a być może w przyszłości niemożliwym.
Co mówią najnowsze badania i prognozy ekspertów?
Eksperci są zgodni: przyszłość pokrywy lodowej Bałtyku nie rysuje się w jasnych barwach. Najnowsze badania i prognozy wskazują, że "zimy stulecia", czyli te, które byłyby w stanie skuć lodem cały Bałtyk, będą występować znacznie rzadziej, a ich intensywność będzie maleć. Modele klimatyczne przewidują dalszy wzrost temperatur, co oznacza, że Bałtyk będzie coraz częściej pozostawał wolny od lodu przez całą zimę. To ma poważne konsekwencje nie tylko dla krajobrazu, ale także dla ekosystemu morskiego.
Czy w ostatnich latach widzieliśmy lód na polskim wybrzeżu?
Mimo ogólnego trendu ocieplenia, w ostatnich latach zdarzały się jeszcze okresy, kiedy lód pojawiał się na polskim wybrzeżu. Były to jednak głównie lokalne i krótkotrwałe zjawiska lodowe. Na przykład, podczas zimy 2020/2021, w niektórych zatokach i przy brzegach można było zaobserwować lód brzegowy czy śryż. Były to jednak niewielkie formacje, które szybko znikały wraz z ociepleniem. Nie tworzyły one rozległej, stałej pokrywy na otwartym morzu, co jest kluczową różnicą w porównaniu do historycznych zlodowaceń. Lód na Bałtyku staje się więc rarytasem, który możemy podziwiać jedynie w sprzyjających, ale coraz rzadszych warunkach.

Lodowe krajobrazy Bałtyku: gdzie szukać lodu zimą?
Gdzie w Polsce masz największą szansę zobaczyć zamarznięte morze?
Jeśli marzycie o zobaczeniu Bałtyku skutej lodem, nawet w obecnych warunkach klimatycznych, wciąż macie szansę, ale musicie wiedzieć, gdzie szukać. Największe prawdopodobieństwo zaobserwowania lodu występuje w następujących regionach polskiego wybrzeża:
- Zatoka Gdańska: Szczególnie jej wewnętrzne części, takie jak okolice Gdyni, Sopotu czy ujścia Wisły.
- Zatoka Pomorska: Zwłaszcza w pobliżu brzegów i w osłoniętych portach.
- Zalew Wiślany i Zalew Szczeciński: Te akweny, ze względu na bardzo niskie zasolenie i płytkość, zamarzają najczęściej i najszybciej, tworząc stabilną pokrywę lodową, która utrzymuje się najdłużej.
Pamiętajcie jednak, że nawet tam lód może być cienki i niestabilny, dlatego zawsze należy zachować ostrożność.
Przeczytaj również: Czy w Bałtyku są krewetki? Poznaj ich świat i rolę w ekosystemie
Bezpieczeństwo nad skutym lodem brzegiem o czym trzeba pamiętać?
Podziwianie zamarzniętego Bałtyku to piękne doświadczenie, ale bezpieczeństwo jest absolutnym priorytetem. Lód na morzu, nawet ten wyglądający na solidny, może być zdradliwy. Oto kluczowe zasady, o których należy pamiętać:
- Nigdy nie wchodź na lód morski: Lód na morzu jest znacznie mniej stabilny niż ten na jeziorach czy stawach. Prądy morskie, pływy i zmienne zasolenie sprawiają, że jego grubość może być bardzo niejednorodna, a struktura osłabiona.
- Zachowaj bezpieczny dystans od brzegu: Podziwiaj lód z bezpiecznej odległości, z plaży lub molo.
- Zwracaj uwagę na ostrzeżenia: Jeśli służby ratunkowe lub lokalne władze wydają ostrzeżenia o niebezpieczeństwie, bezwzględnie się do nich stosuj.
- Nie ryzykuj dla zdjęcia: Żadne zdjęcie nie jest warte ryzykowania życia.
Pamiętajcie, że natura bywa piękna, ale i bezwzględna. Cieszmy się jej widokiem z rozsądkiem i szacunkiem.
